Nasza strona WWW korzysta z plików cookies.

Pliki cookies mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, statystycznych, a także w celu personalizacji strony WWW do indywidualnych potrzeb użytkownika.

Przeglądarka internetowa, z której Państwo korzystacie, umożliwia zmianę ustawień obsługi plików cookies. Korzystanie z tej strony internetowej bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Wydarzenia

Galeria Jednego Obrazu: Zofia Zdun-Matraszek - Jezioro Miedwie
Date: 02 lipca - 31 sierpnia 2020
Place: hol przy Czytelni Głównej

W Galerii Jednego Obrazu przedstawiamy Jezioro Miedwie Zofii Zdun-Matraszek (olej na płótnie).

 

 

 

                                                                                             

ZOFIA ZDUN-MATRASZEK

Studia: Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi. Malarstwo w pracowni prof. Stefana Wegnera. Dyplom w.1961 r.

Projektant i Główny Projektant Mody w firmach: „Dana”, „Alma”,„Inotex”, „Odra”, „Komes”.

Uprawiane dziedziny sztuki: wzornictwo, malarstwo, rysunek.

Członek Związku Polskich Artystów-Plastyków

KOLEKCJE AUTORSKIE na międzynarodowych targach projektowania ubioru:

  • Kurpiowska – Berlin
  • Kwiaty Polskie – Bazylea
  • Piastowska – Bazylea
  • Hafty Łowickie – Berlin
  • Baśnie i Legendy – Bazylea
  • Motyle – Berlin
  • Biały Wieczór – Ryga

KOLEKCJE PRZEMYSŁOWE I INDYWIDUALNE.

POKAZY KOLEKCJI I WYSTAWY w wielu krajach.

TEMATY WYSTAW MALARSTWA: 

V pora roku
Drzewa, które zadziwiają mnie swoją siłą życia, potęgą natury, to są bardzo stare drzewa. Mają połamane i zniszczone konary, są w bąblach i naroślach, mają popękaną i żłobioną czasem korę. Są jak starzy ludzie – pełne blizn i śladów walki z naturą. Te drzewa już dawno nie powinny żyć,  ale one – na przekór – co wiosna wypuszczają nowe gałązki, karmią je i rozwijają swoją wolą życia. Mijamy takie drzewa nie patrząc na nie, bo się spieszymy, bo mamy myśli zaprzątnięte dniem codziennym. A one żyją. Jeszcze … 

Łąki
Łąki, które widzę jadąc Puszczą Wkrzańską. O każdej porze roku te łąki przyciągają mnie ogromem zatrzymanego powietrza, roślinami, które sobie ulubiły, wiatrem, który rozwiewa nasiona i zapachy. Rozwichrzone kolorami i pięknem niepokoju jesieni. Zamyślone i pokorne przysypiają chwilą spokoju.

Miasteczka
Mijane i zapomniane – a żyją w krajobrazie codziennym. Ich urok i zmagania z porami roku są dla mnie wyzwaniem. Żyją też spokojnie i sennie. A ponieważ są dla mnie piękne, chcę ich urok zatrzymać na płótnie.

Platany z Jasnych Błoni
Malowane w styczniu. Zimą te drzewa pokazują całą urodę rozłożystych konarów. Są dumne.

Jeziora i Zalew
Malowane wiosną, latem i późną jesienią. Zatrzymałam na płótnach urokliwe chwile tych jezior, urokliwe dla mnie szumem trzcin, odgłosami żab i wodnego ptactwa.

Wały Chrobrego
Panorama w stronę Odry. Malowane jesienią i w styczniu. Olejo-rysunek to „Schody Szczecina” – czarno-białe, podkreślające graficznie ich architekturę. Jest ich 10.

Ludzie nieładni
Zauważyłam, że niektórzy ludzie, których od wielu lat mijam, stają się bezbarwni, zalęknieni, nijacy - teraz wiem, że to skrzywdzeni. To ludzie starsi i słabi, dzieci i kobiety. Są niepotrzebni, odtrąceni i niszczeni fizycznie i psychicznie. Żyją w zagrożeniu i strachu o wszystko – oni stają się brzydcy – brzydną każdego dnia. Rodzą się piękni, choć nie zawsze oczekiwani – powinni być piękni ciągle pięknem życia. A tych nieładnych jest coraz więcej… Nie mogłam ich nie namalować.

 Kamień Pomorski
Przepiękne obiekty sakralne. Majestat Katedry, świetlisty Pałac Biskupi oraz malownicza „Biała Plebania” – jak nazwałam stare ryglowe budyneczki plebanii mające swoje piękne wnętrza i urok wewnętrznego dziedzińca. Rozświetlona słońcem zdumiewa mnie. Jestem pod jej urokiem. Dal niebieskiego powietrza, szum trzcin i łagodne fale zalewu łączą piękno architektury, wież Kamienia Pomorskiego i przyrody w wielkie piękno. Nie namalowałam jeszcze sowiej lipy.

Kasztany ze Świdwina
Rosną ogromne, silne, szumiaste. Malowałam je w październiku. Było deszczowo i wietrznie. Stały jak straż pałacowa. Namalowałam ich wielkość i szum potężnych gałęzi.

Ptaki
Przepiękny, tajemniczy świat niepokornych i wolnych. Szum i łopot skrzydeł. Wierność i ptasie koncerty. Wędrówki i powroty. Dziwny, potężny i różnorodny ptasi świat - fascynuje pięknem, dumą i często bezbronnością. Jestem zakochana w sowach.

Rysunki – tusz, piórko, czasem wodny cień
Na nich przedstawiam ciekawe dla mnie szczegóły mijanych krajobrazów, zaułki, podwórka, cienie jezior, architekturę. Mam mało rysunków – a czuję potrzebę rysowania – to moje „wyżycie się” w ostrej kresce i ostrym konturze nie tylko architektury.

Zdarzenie z serii „Ludzie nieładni”
Przedstawiłam banalny – wręcz szmirę – obraz wojny. Silni, uzbrojeni, maluśki golasek i cień leżącej matki. To mój protest przeciwko wojnie – niewyobrażalnej, okrutnej i przerażającej – a spłaszczonej przez codziennie, wielogodzinne obrazy w TV – oglądanej przez pryzmat szklanki z kawą na miękkiej i ciepłej kanapie. Wojnie tak odległej, że aż nierealnej. Wojna stała się banalna – groza tego banału jest dla mnie ogromem zła – a to jest to tylko taki protest, jaki mogę pokazać i jaki powinnam pokazać.

ODZNACZENIA I NAGRODY:

Złoty Krzyż Zasługi, Nagroda Wojewody, Gryf Pomorski, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Srebrna Róża 1, Srebrna Róża 2.

 

 

Instytucja Kultury Marszałka Województwa Zachodniopomorskieg